:)

Ponoć nic nie robię......

niedziela, 12 listopada 2017

chyba zdziwienia nie będzie

A chodzi mi o temat kolejnego posta na blogu. KOTY. Ostatnimi czasy cały świat kreci się wokół nich i ..... angielskiego. Przez ten angielski nie mam na nic czasu. A kociaki i ich podglądanie zajmuję całą resztę..... Najwięcej zdjęć - jak śpią bo wtedy w miarę łatwo je zrobić :) W związku z tym, że to 2 małe tajfuny inne zdjęcia wcale nie są proste do zrobienia, zwłaszcza dla kogoś kto nie za bardzo zna się na fotografii i cyka zdjęcia telefonem, bo pod ręką. No i....... zabawka zakupiona dla kotów - i przez chwilę dla małża A i żeby wszyscy wiedzieli :) woda wcale niekoniecznie służy do picia - woda w miseczce jest do zabawy i to świetnej zabawy Chwilę poświęciłam na przygotowanie tego Nalewka bożonarodzeniowa - co prawda na święta nie zdąży się zrobić, ale potem w zimne wieczory też będzie dobra jak mniemam :) A przepis od Limonki Pozdrawiam wszystkich i dzięki że bywacie u mnie mimo monotonii tematycznej.

niedziela, 5 listopada 2017

koty u mnie

Dzisiejszy poranek przywitał mnie takimi widokami
Ostatnio jestem w koszmarnym nastroju więc te parę promyków może troszkę rozjaśni szarą prozę życia. I wiecie że teraz u mnie na blogu znowu zmiana z tematyki najpierw robótkowej, potem budowlanej teraz będzie po kociemu. No i cóż tu więcej gadać. Cudności zawładnęły mną a nawet udało im się okiełznać małża (dalej nie mogę uwierzyć)
Oczywiście zdjęcia robione głownie wtedy jak dziewczyny śpią, bo to małe tajfuny są i zrobienie zdjęcia innego niż podczas snu graniczy niemal z cudem.
Hela musiała sprawdzić co człek przynosi z pracy :) zadekowała w plecaku małża :) A ja najbardziej lubię jak mnie dziewczyny uziemiają, układają się do spania na mnie :) Częściej ten zabieg robi Mela, ale Heli też się zdarza.
W związku z tym, że to są moje pierwsze kociaki to siedzę w internetach i szukam..... i szukam informacji co, jak, czym, kiedy???? Chciałabym im zapewnić naprawdę dobre i zdrowe życie. A tu tyle czasem sprzecznych informacji choćby dotyczących żywienia..... No dobra, nie tylko koty - naprawdę..... Ostatnio bardzo, bardzo dużo czasu zajmuje też angielski. Nauka języka obcego dla osoby bez zbytnich predyspozycji do języków, w nie najmłodszym już wieku niestety nie jest prostą sprawą. Ale chyba trzeba brnąć dalej, choć dla mnie jest to bardzo męczące i stresujące. Ale za to grupę mamy świetną :)Pozdrawiam. No dobra nie tylko koty i angielski :) - parę krzyżyków powstało w ramach przygotowań do świąt :)
Hafcik prosty, nieskomplikowany ale uroczy. Teraz jeszcze trzeba będzie ogarnąć biurko w pierdolniku (bo pracownią tego nie można nazwać) i zebrać się do zrobienia kartek z tych wyprodukowanych haftów. OOO i z tym może być problem, bo coś nie po drodze.......

piątek, 13 października 2017

Kot u mnie????

Ktoś kto zna naszą rodzinę wie, że my raczej psiarze byliśmy. A kto zna mojego małża to wie, że kot w tym domu nie ma racji bytu. Dobra - nie miał...... No i co z tego wszystkiego wynikło????
Wychodzi na to, że tan mój G. jednak da się przekonać ( jak to już nie pytajcie :) ) Mam zaszczyt przedstawić nowych członków rodziny HELA
MELA
Cudności zawładnęły wszystkimi w domu. Miziaste jak to kociaki, a "tryb traktora" uroczy.
Rozbrykane jak przystało na kociaki.
Czy ktoś ma jakieś wątpliwości jakimi zdjęciami Was teraz będę nękała?

środa, 11 października 2017

Mieszkamy.......

mieszkamy w coraz bardziej cywilizowanych warunkach. Jeszcze wiele rzeczy do zrobienia, do kupienia, do umeblowania, do....... ale z każdym tygodniem, każdą pensją coś dochodzi. Jesiennie sie zaczyna dziać. Teraz tutaj szaro, buro i ponuro. i z opadami deszczu. A ja lubię jesień ale tą kolorową i bez cieknącego nosa. Tą kolorową udało mi się uchwycić, a cieknący nos aktualnie nie zachęca do optymizmu.
w tle doniczek widać dokończone układanie płytek w wejściu :)
Swoje lokum ma syn/dziadek. Oficjalnie jest pokój syna, ale pomieszkuje dziadek w nim teraz. no i żółw.
Salon/living room no cóż i gotowy i nie gotowy.
No i brak pomysłu na dokończenie kominka...... Sypialnia na razie zbieranina starych mebli - do zrobienia
ale miejsce na komputer mam :)
holl wraz ze schodani na strych vel kiedyś mieszkanie do zrobienia całkowicie. ale brak czasu, kasy i na razie chęci. A i w zeszły weekend mieliśmy gościa cudnego futrzastego
A żeby dopełnić szczęście i radość pojawili się niestety tylko na chwilkę znajomi. Krzysiu, Dana, Monia dziękujemy za wizytę :) A teraz bomba...... a zresztą o tym w następnym poście :)